czwartek, 29 stycznia 2026

Poezja mojego autorstwa. Na chwałę Bożą.


"Za czym tęsknię?" 

Za czym tęsknię i dlaczego tak bardzo boleje moja dusza?
W sercu spiekota i ogromna, pustynna susza.

Za czym tak wypatruję?
Za zielenią,
za śpiewem ptaków,
za słońcem, które ogrzewa kielichy kwiatów?
Ale…
Czy już teraz nie mogę być szczęśliwa,
tylko wiosny jestem tak ogromnie chciwa?
Wszak, Ty Boże, słońcem jesteś i deszczem
dla spiekoty mej duszy.
Czy to grzech jest powodem
tak wielkiej serca suszy? 

Twa Krew Chryste, co zawsze kroplami swymi
nawilża mą pustynię,
niech nie zostawia mej duszy
w tak wielkiej ruinie.
Niech spływa... 
niech spływa, 
i duszę mą z brudu grzechów obmywa.
Tyś moją wiosną,
Tyś duszy zielenią,
słońcem, co sprawia,
że ciemności się rozpromienią. 

Teraz już wiosny za oknem błyszczącym nie wypatruję,
bo Chrystus purpurą Krwi
mą duszę w barwne kwiaty maluje.
Ale... 
za jak wielką cenę ta wiosna przychodzi... 


„Widziałam cię, Panie”. 

Widziałam Cię, Panie, mijając po drodze,
Twa twarz spowita była w bólu bardzo srodze.
Widziałam Cię, Panie, Twych oczu smutek,
gdyż taki jest mych ciężkich grzechów skutek.

O wybacz mi, Panie, Twe osamotnienie
i łez w Twoich oczach perłowe lśnienie.
Minęłam Cię, Panie, i nie zapomnę,
spojrzenie Twoje jest bardzo łagodne.

Cichy Baranku, okryty bólem,
na drodze krzyżowej szedłeś z wielkim trudem.
Wzgardzony, mijany z obojętnością,
choć Serce Twe jest rozkoszą i radością.

To wszystko ujrzałam w tym upodlonym człowieku.
Poznałam, że cierpisz w nas od wielu wieków!
A gdyby tak nie mijać Cię, lecz podejść, by głos Twój słyszeć,
gdy o pomoc dla maluczkich zaczynasz wręcz krzyczeć. 

Nakarmię Cię, pocieszę, obdarzę uśmiechem, 
Ach Jezu, to spotkanie jest w mym sercu promieniem!

O upodlony człowieku, wzgardzony od wszystkich,
jesteś przez Boga upragniony od samej kołyski!
On z Tobą ból samotności niesie
i razem z Tobą na Golgocie Twój krzyż wzniesie.
Tylko ja, człowiek w ciągłym pośpiechu,
nie dostrzegam w Tobie Jezusowego uśmiechu.

Czemu, o Chryste, widząc Twoje Oblicze,
nie rozpoznaję nigdy, że to Tyś - moje życie!?


„Nadzieja.”

Kiedy ludzką duszę otacza smutek ognisty i życiem jego targa wiatr porywisty,
i czuje, że wali się na głowę cały świat, ona przychodzi i pozwala nam z upadku wstać.

W każdej chwili, o każdej porze, gdy świeci słońce w dzień i w nocy księżyc, gdy zaczyna się sen,
tli się w naszym sercu malutki promyczek, jak w morzu pływający niewielki kamyczek.
Niby nic wielkiego i nieznaczącego,
a pozwala zaznać życia szczęśliwego.

Nadzieja, bo tak na imię ma, razem z wiarą i miłością wciąż trwa.
Od samego początku, pierwszego człowieka w raju zakątku,
tak i dziś kroczy z nami przez trudne życie,
że w niebo patrzymy w tak wielkim zachwycie.

Nadziejo, któż Cię stworzył i zamknął w serca mego głębi?
że szukam Cię, gdy tylko duszę mą boleść wielka gnębi…
Ten, co morze trzyma w ryzach, że się nie wylewa,
Ten, co słońce stworzył, które ciało me ogrzewa… 

Nadziejo, stworzył Cię Pan zastępów,
by ciemności moje rozproszyć z serca mego odmętów,
bądź zawsze ze mną, gdy serce z bólu pęka,
gdyż życie ludzkie to wygnanie i straszna poniewierka!


"Płomień miłości" 

Piję wodę kropla po kropli, chcąc ugasić płomień, 
szukam ukojenia tego żaru, lecz go nie znajduję... 

Zmieniam się w miłość, lecz nie ma
Oblubieńca mej duszy.
Tylko On mógł moje serce aż tak poruszyć,
tylko On może przynieść mi ochłodę.
Ach! Znieść tego żaru dłużej już nie mogę.

Gdzie jesteś, duszy mej Umiłowany,
całym moim jestestwem tak bardzo kochany?
Gdy Ciebie nie ma, z tęsknoty usycham,
płucami mymi wręcz już nie oddycham.
Bo Tyś powietrzem,
Tyś serca kochaniem —
chowam się w głębi Serca Twego ranie.

Tu schronienie i ukojenie odnajduję
i nic a nic więcej dla siebie nie poszukuję.
Zrań moje serce miłości Twojej strzałą,
bo Tobie tylko oddaję się całą.

Mój Miły jest mój, a ja jestem Jego.
Odnalazłam już na ziemi moje małe niebo.
Przy Nim ukojenie mej duszy przychodzi,
z serca żar gorący wychodzi…
Lecz czemu…
i tak z tej miłości w nicość się spalam!?

Autorka: Monika Świtalska 

3 komentarze:

  1. Piękne pełne zachwytu

    OdpowiedzUsuń
  2. Kasia Marciniuk ❤️ Piękne, słowa pełne miłości, Zbawiciel nasz Pan, Jemu Uwielbienie i Chwała. Refleksja niesie poznanie, dajesz nam swoje serce, Jesteś wyjątkowa, tulisz, wszystkie emocje, zapraszając do przeżywania . Ubogacasz ludzi i ich serca, dusze całe. Dziękuję za tak piękną poezję 💖

    OdpowiedzUsuń
  3. Matko Boża z Gwadelupy , wypraszaj nam łaski u swojego Syna.

    OdpowiedzUsuń

Zachęcam do pozostawiania komentarzy.Dzięki dyskusji na katolickim blogu,możemy nawzajem budować się w wierze,a blog,który prowadzę na większą chwałę Bożą będzie wciąż żywy.

Przebaczyć – tylko jak, kiedy tak bardzo boli?

Ten temat jest mi szczególnie bliski. Wiem, jak bolą zadane krzywdy. Nie jest łatwo przebaczyć , ale z pomocą Bożą jest to możli...