środa, 29 lipca 2026

Dlaczego nawrócenie bywa procesem? + Moje świadectwo


Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Cieszę się, że mogę dzielić się z Wami doświadczeniem wiary. Dziś zapraszam Was do wspólnego rozważania.

Światło, które razi.

Miałam ostatnio takie myśli, kiedy w pokoju było dość długo ciemno, a potem mama nagle zapaliła światło. Moje oczy przez chwilę nie mogły się przyzwyczaić, były w pewien sposób wrażliwe. Tak jest u każdego człowieka.
Potem przyszło natchnienie odnośnie tego, że podobnie jest z nami, kiedy się nawracamy. Dusza jest długo w ciemności i jest do tego przyzwyczajona. Kiedy Pan Bóg daje łaskę nawrócenia, nasz duch otrzymuje pierwsze promienie światła. Jednak Pan nie robi tego gwałtownie, żeby światło nas nie poraziło.
Dlatego właśnie nawrócenie jest procesem. Pan Jezus stopniowo nam się objawia.
W tym czasie trwają walki duchowe, ponieważ aby otrzymać pełnię nawrócenia (owego światła), potrzeba oczyszczenia. Tak napisał o tym św. Jan od Krzyża:

„Światło Boże, chociaż jest pełne słodyczy i blasku dla duchowych oczu, dla duszy pogrążonej jeszcze w ciemnościach zmysłowości wydaje się ślepotą, mrokiem i ciężarem, ponieważ przekracza jej pojęcie.”
(Noc ciemna, Księga II, rozdz. 5)

Pan Bóg powoli napełnia człowieka światłem. Im więcej tych promieni, tym więcej pokory, a co za tym idzie – jesteśmy coraz bliżej Niego. Duch Święty w swojej potędze jest jednocześnie bardzo delikatny względem człowieka. Doskonale wyraża to następujący cytat:

„Duch Święty jest słodkim i łagodnym Gościem duszy, który nie narzuca się przemocą, lecz wchodzi tam, gdzie znajduje otwarte i ciche serce.”
(Święty Efrem Syryjczyk, Hymny o wierze, Hymn 10)


Moje świadectwo: 16 lat drogi.

W tym roku minęło 16 lat od czasu, kiedy otrzymałam łaskę powrotu do Boga. Tego wszystkiego, co napisałam powyżej, doświadczam do dziś.
Ten dzień, 19 lipca 2010 roku, był dniem połączenia się wielkiej Światłości z ogromną ciemnością, którą byłam. Postanowiłam wtedy służyć Panu Bogu. Jednak bardzo źle zaczęłam — nie od postawy pokory, ale od zachłyśnięcia się łaską, którą otrzymałam. Teraz wiem, że tamta chwila była jedynie początkiem procesu, który trwa do dziś.
Moim zadaniem jest postawa służby i pokuty za popełnione grzechy. Przeszłam przez bardzo ciężkie oczyszczenie i próby wiary. Jednak te 16 lat z Panem Jezusem to były najpiękniejsze lata mojego życia.
Chciałabym tutaj przytoczyć bardzo wymowny cytat z Wyznań św. Augustyna z Hippony (Księga X, rozdział 27):

„Późno Cię ukochałem, Piękności tak dawna, a tak nowa, późno Cię ukochałem!
Ty byłeś wewnątrz, a ja byłem na zewnątrz i tam Cię szukałem, do pięknych rzeczy przez Ciebie stworzonych wybiegając w mej brzydocie.
Byłeś ze mną, a ja niebyłem z Tobą. Zatrzymywały mnie z dala od Ciebie rzeczy, które nie istniałyby, gdyby nie były w Tobie.
Zawołałeś, zawołałeś i rozdarłeś moją głuchotę. Błysnąłeś, zajaśniałeś i rozproszyłeś moją ślepotę. Tchnąłeś zapach, odetchnąłem i pożądam Ciebie. Skosztowałem, a łaknę i pragnę. Dotknąłeś mnie i zapłonąłem pragnieniem Twojego pokoju.”

Uważam, że tym cytatem mogę zakończyć to rozważanie, bo to puenta doskonała. Wiem, że każdy człowiek w pewien sposób doświadcza żalu za zmarnowane łaski, ponieważ nawet jeśli całe życie jesteśmy przy Bogu, to nawracać trzeba się do samego końca:

1 J 1, 8–10
„Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy i nie ma w nas prawdy.
Jeżeli wyznajemy nasze grzechy, [Bóg] jako wierny i sprawiedliwy odpuści je nam i oczyści nas z wszelkiej nieprawości.
Jeśli mówimy, że nie zgrzeszyliśmy, robimy z Niego kłamcę i nie ma w nas Jego słowa.”

A jak to jest u Was? Czy też doświadczacie, że nawrócenie to proces, a nie jednorazowy moment? Napiszcie w komentarzu — chętnie przeczytam Wasze historie.
Jeśli interesują Was recenzje książek katolickich, zapraszam również na mój drugi blog:

Życzę błogosławieństwa Bożego,
Monika Świtalska
















Dlaczego nawrócenie bywa procesem? + Moje świadectwo

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Cieszę się, że mogę dzielić się z Wami doświadczeniem wiary. Dziś zapraszam Was do wspól...